Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 3 kwietnia 2014

A tak sobie.

Jakoś tak mam ochotę coś napisać. W ogóle muszę kiedyś założyć własnego bloga, normalnego takiego. Kariera szafiarki wydaje się być całkiem ciekawa. Tylko czy ktoś by to czytał?

Anyway, może trochę o peelce. Myślę, że wyzwanie dziesięciu dni się udało - powstał wówczas gamemode, który przewyższył to, co do tej pory kiedykolwiek zaprezentował Zweipac. A najważniejsze jest to, że ten gamemode działał, był namacalny bo każdy miał możliwość wejścia i zobaczenia go.

Minęły dwa miesiące od rozpoczęcia prac nad peelką, a dwa lata od rozpoczęcia prac nad nową mapą netu (która była sama w sobie zapowiedziana duuużo wcześniej). Gamemode, którego napisałem do teraz ma funkcjonalności, o których nawet nie mówiono na necie w kontekście nowej mapy. Jestem z tego dumny, aczkolwiek gdybym miał całe dwa lata na napisanie takiego skryptu... heheh. Chociaż pewnie napisałbym go na MTA ze względu na to, że rzeczywiście ma znacznie większe możliwości, znam lepiej lua niż pawn i gra tam całkiem sporo osób. No ale cóż, wybrałem sampa to będzie samp.

Gamemode trzyma poziom. Wystarczy, aby dorównywał tym, które są teraz na scenie, aczkolwiek ciągle dodaję nowe funkcjonalności, praktycznie co tydzień widzicie nowe rzeczy. Można na nim już normalnie prowadzić rozgrywkę, ale my chcemy sukcesu. Wiem, że mógłbym nawet teraz dać ogłoszenie "start za tydzień" i heja. Ale droga nie tędy. Chcę zbudować silny serwer.

Po pierwsze - już mi zbrzydła ta szata forum. Kupiliśmy ten styl dość dawno temu (w sumie to Patrok go kupił) pod pewnym naciskiem, mniejsza o to. W każdym razie zdążył mi się znudzić mimo swego rodzaju odświeżenia go. Ogólnie cały motyw naszego serwera i forum miał być niebieski, ale za sprawą Pasika zdecydowaliśmy się na pomarańczowy, co mi się akurat bardzo podoba. Dlatego właśnie zmienimy szatę. Slaxs zainspirował mnie paroma swoimi koncepcjami, mianowicie:




To mi się akurat bardzo podobało. Taki całkiem profesjonalny, trochę w klimatach EnForGie, ale chyba o to w tym chodzi. Z tym, że ten styl, na którym on bazował to tylko sam projekt, a więc trzeba by było go zakodować. A to wymaga pracy.

Miałem (i chyba nadal mam) pewne nadzieje w Kkubie, który jest mi coś winien i takie zakodowanie byłoby dobrą formą wyrównania rachunku, więc może podejmę się jakichś tam innych prób kontaktu. To byłby też fajny motyw w stylu "jeszcze jeden "wyklęty" admin PRPG przykłada rękę do peelki".

Najchętniej to ja bym to forum na IPB stawiał, ale koszt to 300zł, więc na tym etapie nie jesteśmy w stanie sobie na nie pozwolić (taa, jeszcze nie wiemy skąd weźmiemy hajs na przedłużenie domeny xD*). Ja po prostu nigdy nie miałem szczęścia do webmasterki. Never ever.

Forum jest wizytówką serwera, to na nie wejdą jako pierwsze wejdą ludzie zainteresowani niebanalną reklamą (o której też powiem), dlatego nie, do póki nie zmienimy szaty forum na lepszą nie mogę ruszać na 100% z reklamą. Sory memory, ale silnego serwera nie zbudujemy na czymś takim.

No właśnie, reklama. Poproszę mojego serdecznego przyjaciela, TheMirrora z Midgardu o użyczenie w niej swojego świetnego, medialnego głosu. Jak pierwszy raz rozmawialiśmy na skajpaju to głos tego "midgardowego speca od pablik rilejszyns" wbił mnie w krzesło. Tłem dla jego głosu będą po prostu bardziej gameplayowe, nie do końca reżyserowane scenki z serwera, przewijające się ze sporą dozą dynamiki i odpowiednimi animacjami (moja już w tym głowa, od ostatnich sampowych produkcji dużo lepiej opanowałem narzędzia od sony i adobe).

Skrypt jest dobry, z reklamą nie będzie problemu, zatem jedyną naszą słabością jest forum, a tę słabość należy wyeliminować.

A teraz chętnie odpowiem na ostatnie teksty na necie. Złota kuropatwa 2014 za najlepszy tekst jednogłośnie wędruje do Colda za "Sorry, ale taki żart już był rok temu napisany przez kogoś innego. " 

Było sobie poruszenie na necie, ale dość szybko ucichło. Pewnie dlatego, że Tupacowi skończyły się ferie, a o ile się nie mylę będzie niedługo pisał maturę a potem jeszcze egzaminy zw. z kwalifikacjami zawodowymi. A to pech.

Rozwalają mnie natomiast jego zarzuty w stosunku do mnie. Pierwszym jest to, że "te osoby już próbowały zakładać serwery, co im się nie udało".
1. Raz przyłożyłem rękę do naturerpg KAMPERA. Nie wiedziałem (albo nie pamiętałem) wówczas, że jest kompletnym kretynem. Po prostu zakończyłem tę próbę współpracy zanim się na dobre zaczęła.
2. Gothic ma się dobrze. Moje PFRP połączyło się z Midgardem i ogólnie większość obowiązków pozostawiłem Zgredowi i TheMirrorowi, aczkolwiek głupio mi z jedną rzeczą, mianowicie:
a) Najpierw Zgred pisze z propozycją fuzji.
b) Po niedługim czasie na nią przystaję, mieliśmy jeszcze to kiedyś obgadać, ale nastąpiła cisza.
c) Cisza trwa dalej, nadchodzą ferie.
d) Biorę się za peelkę.
e) Piszę TheMirror, zawiązujemy współpracę z Midgardem.
f) No i teraz muszę lecieć na dwa fronty ;_;.

Ogólnie bardzo mi z tym głupio, że nie mam okazji tak się zająć Midgardem, jakbym chciał to zrobić, z drugiej strony panowie zarządcy nie mają tego pośpiechu we krwi, co ja i Patrok gdy zajmowaliśmy się PFRP. My tam po 2 miesiącach mieliśmy od zera napisane 15k linijek porządnego skryptu i chcieliśmy jak najszybciej startować, a tu z kolei wszystko jest robione powoli, aczkolwiek solidnie i z dbałością o szczegóły, do czego ja po prostu nigdy nie przywykłem i zapewne nigdy nie przywyknę. Midgard ma też swojego opłacanego skryptera, Galina, także na lodzie nie są, aczkolwiek muszę jeszcze dziś się do niego odezwać. No i mam też szkołę i inne tego typu rzeczy, aczkolwiek tutaj żadnych problemów nie miewam.

Więc to wszystko co się tyczy moich "niewypałów". A teraz następny zarzut - ktoś coś tam mówił o obłudzie ze strony administracji peelki. Nie wiem w sumie o co chodzi, bo staram się być szczery z ludźmi. Pogadajmy może o obłudzie administracji netu. Zacznijmy od fanpejdża.





" Każdy chciałby poznać dokładną datę, a nawet godzinę startu nowej mapy, ale nie jest nam łatwo przewidzieć na kiedy uporamy się już ze wszystkim, lecz możemy zapewnić, że większość jest już zrobiona, wystarczy dokończyć kilka drobnych rzeczy w stworzonych już systemach zająć się 'systemem' prac i możemy startować! Jeżeli nic nie stanie nam na przeszkodzie i szybko uporamy się z rzeczami do skończenia, to już niebawem powinniśmy zobaczyć się na serwerze : )"

Błąd. Systemy to i ja miałem gotowe w 10 dni, a potem jeszcze udoskonalane po testach gdzieś tak przez 20 dni. Pozostały czas pracy nad peelką to "rzeczy do skończenia". Ich jest od cholery i jeszcze więcej. Pisałem, że nie chcę jednak startować na gorąco, chyba zaraziłem się tym od ekipy Midgardu.

"Mapę robię niestety tylko ja (Tupac), gdybym od początku miał kogoś do pomocy (osobę, która zna się na rzeczy), to podejrzewam, że już dawno mapa zostałaby skończona."

Ciekawe czy gdzieś w jakiejś alternatywnej rzeczywistości Tupac nie dał się zmanipulować CzarnemuKrukowi (który ma teraz bana na necie) i ja mu teraz tam pomagam ze skryptem. To by było zabawne. Ale to jest właśnie jedna z cech Tupaca - nie pozwoli dojść człekowi do słowa, jego racja jest najmojsza.

"Mam nadzieje że serwer będzie przed wakacjami  pozdrawiam"

A to pytanie zadano właśnie zaraz po tamtej, przed chwilą skomentowanej przeze mnie wypowiedzi Tupaca. Nie odpowiedziano na nie. A to pech.

"Możliwe, że zrobimy jakieś testy, ale dopiero wtedy, jak wszystkie najistotniejsze rzeczy będą po dokańczane i dopracowane mniej więcej na ostatni guzik. Nie chcemy pokazywać graczom czegoś, co jest zrobione w połowie, lub brakuje kilku mniejszych rzeczy, lecz dość istotnych."

Hm, może tylko dla mnie ta wypowiedź nie do końca pokrywa się z tym, co napisał wcześniej? A nie, już widzę logikę. "Większość jest zrobiona, ale w połowie".

"Tak sobie pomyślałem, że moglibyśmy zrobić ewentualnie skromne testy nie dla wszystkich, a dla kilku wybranych graczy, szczęśliwców, którzy załapaliby się na tego typu wydarzenie"

Skromne testy, skromny gamemode. Już nie mówię o segregacji graczy. Niech zacznie sprzedawać bilety na te testy.

"Przeżył miesiące 'milczenia', więc o przyszłość nie ma co się bać : )"


Polemizowałbym, czy ten serwer "przeżył", czy on "nadal żyje". Serwer jest wyłączony. Jest martwy. A forum w stanie agonalnym. Ja rozumiem, że wszystko można odbudować czy tam zbudować, ale ciężko tu mówić o "przeżyciu".

"Nie musisz w nas wierzyć, nie zależy nam na osobie z tak płytkimi myślami i poglądami. Gdybyśmy jeszcze zarabiali niesamowite kokosy za to, że wciskamy ludziom ściemy, można byłoby to zrozumieć, ale tak nie jest, więc jaki mielibyśmy cel w 'podrabianiu' tego, co publikujemy? Żaden. My w porównaniu do twoich ulubieńców nie musimy kłamać, oni to robią, żeby upodobać się innym i sprzeciwić społeczność przeciwko nam, wciskając kit ludziom zyskują ulubieńców, którzy kiedyś byli normalnymi graczami z własnymi rozumami, ale przy ciągłym natłoku fałszywych informacji w końcu w nie uwierzyli, więc żyj sobie w biedzie i ubóstwie przepełnionym kłamstwami, my wolimy czystą prawdę : )"

Czy kłamstwem jest zauważenie tego, że niszczony jest dorobek społeczności zbudowanej przez wielu ludzi, długa praca administratorów? Czy kłamstwem jest, że ludzie są tam po prostu nabierani na puste odpowiedzi?

To może tak. Spójrzmy na ten screen Tupaca, na którym prezentuje, że "testował mapę przez ileś tam minut".



W następnym wpisie na screenie informacja o przegranych minutach się nie pojawia.


Seems legit. A teraz spójrzcie na stronę główną netu. Top10 h online. "Tupac - 706 h "  Pojawia się na drugiej pozycji. Z tym, że on tylu godzin nie przegrał. Przez całą moją karierę PRPG on nie wchodził na serwer w ogóle i zapewne nie przegrał na nim w rzeczywistości więcej, niż 100h. Wystarczy spojrzeć na następną tabelkę "top10level", gdzie Tupac nie pojawia się w ogóle, a przecież level = h online. To jest obłuda na jaką stać Tupaca. Raz próbowałem osobiście to zaznaczyć wchodząc tam i pisząc status, ale zniknął dość szybko.

I coś o czym wspominałem dużo razy. Promocja na punkty, którą tam kiedyś ustanowił. Znajdziecie o niej w poprzednich wpisach, jeśli nie wiecie o co chodzi. Pozwolę sobie przypomnieć, że serwera nadal nie ma, a promocja trwa :Q.



No więc jeszcze raz, drodzy gracze peelki - chcemy stworzyć silny i zwarty serwer, sami widzicie, sami macie okazję wejść i zobaczyć, jak przynajmniej raz w tygodniu pojawiają się tam nowe funkcjonalności czy poprawki. Potrzeba nam jeszcze ogarnąć forum i będziemy gotowi. Ja wiem, że te dwa miesiące sobie minęły, ale nie w taki sposób, jak minęły na necie. Minęły owocnie, z postępem, a nie zataczaniem się.


*- Bardziej w sensie czy mamy się na nią składać czy jak, bo ogólnie właścicielem domeny jest Pasik. Ogólnie to na pewno ją opłacimy.

niedziela, 2 lutego 2014

Wyzwanie. No i w końcu trochę o samym Tupacu.

Jakoś mało ostatnio najeżdzałem na samego Tupaca. Ale zacznę od początku, z wprowadzeniem.


Amnezja dla Wszystkich na PolishRPG.PL. Każdy, no, poza wyjątkowo obecnym AT PRPG.NET będzie mógł sobie na peelce pogrywać. Bez względu na to, czy mnie, czy Pasika, czy kogokolwiek kiedykolwiek wcześniej wkurzył. No tak po prostu. Nawet i CzarnyKruk. Jemu jestem wdzięczny 3 rzeczy. Powtórzę to, co pisałem wcześniej na tym blogu, ale: Pewnego razu w 2013 odszedłem sobie z PRPG.NET. Dlaczego? Bo miałem wizję serwera RPG. Takiego, który odniósłby sukces. Grałem tam jakieś cztery lata, jeszcze odkąd serwer nazywał się "supermiasto polishrpg". Miałem tę wizję serwera, i w PolishRPG jako administrator wsadzałem wszystko, co mogłem, by tylko ten serwer "wyrósł" na porządny. Niestety, trio RaptusS, Sam i DirectX uniemożliwili mi to, przez co po prostu odszedłem. Po odejściu wylałem trochę żali, między innymi do Kruka. Po miesięcu pisał do mnie Sikaka, po odejściu DirectXa. Zaproponował mnie i Patrykowi próbę powrotu na PRPG. CzarnyKruk jednak uniemożliwił mi to, wykorzystując screeny moich żalów nt. PRPG po odejściu i wysyłając je Tupacowi. Gdy się o tym dowiedziałem, postanowiłem się odegrać i tak właściwie zaczęła się ta walka. No więc dlaczego miałbym mu być wdzięczny? Po pierwsze - jest świetnym manipulatorem i pokazał mi, jak słaby wówczas byłem. Na początku proponowałem go jako administratora PRPG. Potem, gdy mu się udało, pogrążył mnie. Świetna intryga. Drugi powód, dla którego mam dla niego szacunek - w taki sam sposób zmanipulował Tupaca. To sam Tupac z własnej ochoty mianował go administratorem. Po jakiejś połowie roku Kruk odszedł z AT, a po czasie dostał bana, gdyż sam jako administrator wątpił w nową mapę i wszystkie słowa Tupaca. Rozmawiałem z Krukiem na gadu gadu gdy był jeszcze administratorem - dowiedziałem się od niego jaka jest sytuacja w sprawie nowej mapy i co dzieje się w ownboardzie. Powiedział, że - przynajmniej wtedy - administratorzy nic o tej nowej mapie się od tupaka nie dowiadywali, a w samym ownboardzie było cicho i ponuro. Można powiedzieć, że był jakby potrójnym agentem. Po prostu przekazywał mi drobniejsze informacje. Nie wiem, może w pewnym momencie pożałował swojego działania wobec mnie. No i trzeci powód - gdyby nie on, prawdopodobnie wróciłbym na PRPG, a teraz pewnie byłbym czerwonym i pisałbym mapę dla niego... no właśnie, NIEGO. Tupacowi zależy tylko na pieniądzach. Nie, to nie jest zwykła teoria. Najpierw jednak opowiem, jaki jest mój stosunek do zarabiania na serwerach. Jeżeli ktoś stworzy grę, napracuje się przy tym, to ma prawo chcieć pieniędzy za granie w nią. Tak samo z mikropłatnościami w grach MMO - od plemion po WoWy. Jednak Tupac NIE napracował się. Najpierw ukradł gamemode'a SAGC i tylko go spolszczył. W sumie, to spolszczał go dudeks. Potem zarabiał na frakcjach i vipach, które to frakcje tworzyli administratorzy v2, którzy nic za to nie dostawali. Terminów płatności OSOBIŚCIE pilnował Pasik, widzieliście nawet, że prowadził taką zakładkę, gdzie było widać, ile co ma frakcja. Tupac tak naprawdę nie robił NIC, a liczył pieniądze za to wszystko. Mówiąc nic mam na myśli nic. Byłem administratorem przez rok - Tupac pojawiał się raz na ruski rok na serwerze, a z rzeczy które dodał pamiętam tylko takie coś: Pamiętacie, jak po śmierci admina po prawej pojawiała się informacja o jego śmierci? Tupac chciał zrobić, aby to administratorom pojawiały się informacje kto kogo zabija. Ale mu to nie zadziałało i przez długi czas nie chciało mu się tego nawet naprawić. W ogóle nie wiem, jakim beztalenciem jeśli chodzi o skryptowanie trzeba być, by tak pomylić argumenty funkcji. A teraz policzmy, ile Tupac zarabiał. Było dajmy na to 15 frakcji, co miesiąc 10zł. 150 zł. Doliczmy do tego, że założenie frakcji to 25zł, jeszcze obiekty, auta, komendy no i vipy. Niech wyjdzie na to, że zarabiał NAJMNIEJ 300zł miesięcznie. Za nic. Po prostu był sobie serwer i kasa wpływała sama. Dla niego. On nic nie robił. Koszty prowadzenia serwera? Maszynę WWW opłaca się na ogół na rok, koszt to będzie ze 100zł za ten rok. Naprawdę wywindowany w cholerę VPS pod serwer to 100zł, a taki, który wystarczy pod sampa - 25zł miesięcznie. Pozostała kasa zostawała w jego kieszeni. Od razu mówię, że te 300zł to minimum, mogło to być i 500. Nie wierzycie? Spójrzcie na odpowiedzi w tym temacie i się przekonajcie. http://polishrpg.net/forum/index.php?/topic/36546-sklepik-promocja/ . Dodam, że ta promocja została ogłoszona wtedy, gdy SERWER NIE DZIAŁAŁ.

Tupac ma stałe źródło kasy, a nic nie robi. Luz, nie? Tyle, że teraz gracze nie są dla niego graczami. Stają się tylko do robienia pieniędzy. To widać po jego stosunku do nich. Ale wyobraźcie sobie, że ktoś działa na szkodę jego maszyny do robienia pieniędzy. Taki elitarny, który krytykował Tupaca wyłapał z miejsca bana. Wszelka krytyka jest natychmiast usuwana. Gdyby tu chodziło o krytykę serwera, normalny administrator by się zgodził i próbował coś w tej sprawie zrobić. Tu chodzi o niszczenie jego źródła zarobku. Pamiętacie, jak Tupac często pisze "skoro nic nie robię, to czemu opłacam maszynę?" - odpowiedź jest prosta. FOR MANEJ. A, pamiętacie, jak na fanpejdżu PRPG.PL zacytowałem jego wiadomość do Elitarnego?

"To jest właśnie przykład osoby, która nie ma zielonego pojęcia o sytuacji, która pisze coś, co nie ma kompletnie sensu. Jest to wyraźna chęć popisania się, twierdząc, że kazaliśmy komukolwiek czekać na nową mapę. "

Widzicie gamemode polishrpg.PL i prace nad nim. Pomyślcie jeszcze, że wśród AT jest Patryk - pracował ze mną przy Gothicu, mój przyjaciel, od lat nie zawiódł mnie nigdy. Powiedziałem odejdź ze mną z PRPG - odszedł. Skryptuje NIE GORZEJ ode mnie. Pasik - współpracujemy od dłuższego czasu i znamy się już dobrze, na pewno świetnie wesprze serwer tak, jak długo pracował na rzecz PRPG. Za nic w zamian. Dudeks - jeżeli będzie trzeba to nam pomoże. Dobrze się znamy. Kkuba - człowiek na zlecenie, a mam u niego 100zł które wysłałem, ale zlecenie anulowałem, więc są nadal do dyspozycji. Programowanie to jego sposób na życie. Maszynę mamy, domenę mamy. Niedługo powstanie polishrpg.pl. A raczej wróci. Wróci polishrpg.PL na którym grało ponad 100 graczy, a atmosfera była świetna. Nie to dziwadło, jakim jest .NET. To polishrpg.PL na którym graliśmy wszyscy półtorej roku temu i wcześniej. Na lepszym skrypcie. Spełni się moja wizja nowego serwera PRPG. Obiecuję. Jak dobrze pójdzie, to w ciągu 2 tygodni stanie forum (które możemy postawić nawet w każdym momencie), a niedługo potem serwer. Sposób na reklamę mam. To wizja, nie byle serwer. Wizja, którą miałem w oczach od lat. W lutym powinniście już móc zagrać. 

I pamiętajcie - teraz Tupac chwyci ostatnią deskę ratunku, zawsze to robił.

środa, 1 stycznia 2014

Ej, myśmy chyba rację mieli

Już dawno miałem w ogóle przestać się tym interesować, ale to aż się prosi o skomentowanie, wszakże nadal "nic nie wiem" tudzież "gówno wiem". A wychodzi na to, że jednak coś wiedziałem. Wiedziałem o tym nie dlatego, że coś z góry czy tam z dołu mnie natchnęło, tylko dlatego, że to było oczywiste. Pan wyżej nie ma już czasu na zajmowanie się tym serwerem i jestem pewny, że tego czasu będzie miał coraz mniej. Nie wiem, czy pisze maturę, jeśli tak, to tym bardziej. To już jego sprawa.

Coś było nie tak od samego początku. Sam mam za sobą wiele tysięcy linijek i wiem, jak wygląda pisanie takiego gamemoda. Wynajęcie skryptera to bardzo dobry pomysł, ale spodziewam się, że - w zależności od kompetencji - ten skrypter wywali ten kod i napisze własny. Nawet, jeśli tym kodem było "new mapa" (czy też jak tam się w tym pawn robiło zmienne). Pewnie zaraz zacznę pisać to samo, co pisałem zawsze, tylko innymi słowami, ale jak widać nie bez powodu. Z resztą od początku piszę to samo. To, że tyle czekali na tę mapę da się przeboleć. Tylko na cholerę uruchamiać sklepik kilka miesięcy wcześniej wiedząc, że i tak nie będzie się samemu w stanie jej dokończyć? Jak to po co? For manej. Fakt, że dudeks ma premium minecrafta z Waszych przelewów pominę. (Chociaż wcale go nie pominąłem, lol.) Jeszcze jak rzucił screeny z systemu przedmiotów, który najprawdopodobniej w ogóle nie był oskryptowany, a w najlepszym przypadku po prostu listował "przedmioty" drogą baza - tablica - gui. Już nie wspomnę o tym, że takiego gamemoda mógłbym napisać w - dajmy sobie rozsądny margines czasowy - miesiąc.

Kolejna sprawa to arogancja. Nie, już nawet nie Jego. Trufa i spółki. To modrzęnie się, jaka ta nowa mapa będzie wspaniała i jak to my wszyscy, wyklęci i przeklęci, będziemy błagać o odbanowanie. Nie pykło coś.

A teraz w sumie to już kompletnie będę pisał to samo, co pisałem wcześniej. Napiszę to w skrócie:

Cóż takiego w tej nowej mapie będzie, skoro to - uwaga, deja vu - parodia mrucznika będzie? No ale serio. Droga nie tędy, nie macie żadnych ambicji i żadnych nowatorskich rozwiązań. Zwykły, w dodatku okrojony gamemode RP na zasadach RP których pewnie nikt nie będzie się trzymał. Mrucznik po prostu. Z tym, że na mruczniku gra więcej ludzi, jest lepszy skrypt, lepszy skład administratorów i mógłbym wymieniać ze szczegółami. A, jeszcze coś. Mrucznik funkcjonuje. Czym Wy chcecie się wybić? Jaki jest ten Wasz biznesplan?

Zapomniałem jeszcze wyśmiać jedną rzecz. Sprowadzić serwer do jednego działu na forum. To jest jak jeden wielki sygnał mówiący - "tak bardzo nas ten serwer teraz interesuje, jak głęboko wsadziliśmy Wasze forum".

A RaptusS to zjeb.

PS dla jakichkolwiek ludzi których kiedykolwiek to miałoby obchodzić:
Nawiązując do starego wpisu o religiach: przeszedłem na gimboateizm, no kto by pomyślał. Eheheh.

Farewell.